Jump to content

Antique Sound Lab AQ1003


artekk
 Share

Recommended Posts

P1013427.JPG.5eb367ea463b7f33a126c8cb8b169342.JPG

ANTIQUE SOUND LAB (ASL) AQ1003

Dziś przedstawiam wzmacniacz, który użytkuję na co dzień. Firma ASL posiada rzekomo kanadyjski rodowód, a wzmacniacz wyprodukowano w Chinach, choć niektóre źródła podają, że w Hong Kongu. ASL miało kiedyś dystrybutora w Polsce, a ten egzemplarz pochodzi właśnie z tej dystrybucji. Zakupiłem go od kolegi, był w idealnym stanie z kartonem etc.

Nie wiem ile ASL kosztował w Polsce, w każdym razie w USA wyceniano go na 1000$. Wzmacniacz posiadam ponad ponad 5 lat i eksploatuję dość intensywnie. Jak dotąd nie miałem z nim żadnych kłopotów.

Dane techniczne:

  • moc 2x30W
  • pasmo przenoszenia: 24Hz - 40KHz
  • zniekształcenia THD: 1%
  • stosunek sygnału do szumu: 80dB
  • impedancja wejściowa: 100 kOhm
  • impedancja wyjściowa: 4,5 Ohm
  • czułość wejściowa: 165 mV
  • wymiary: (szer. x gł. x wys.): 38cm x 30,5cm x 23cm
  • waga: 20,5kg

W tym miejscu powtórzę kilka zdań, które padły przy okazji opisu wzmacniacza PrimaLuna Prolgue One, ponieważ pewne cechy tego wzmacniacza pokrywają się z tymi w ASL. ASL jak wiele tanich lampowych zintegrowanych wzmacniaczy jest wzmacniaczem lampowym zbudowanym na bazie pentod EL34 w konfiguracji "push pull". W stopniu wstępnym zastosowano podwójne triody 12AU7.

Wzmacniacze lampowe z reguły wymagają pewnych wyrzeczeń. W tym kontekście  ASL wygląda na sprzęt dość przyjazny użytkownikowi. Wyposażony został w tzw. "miękki start" oraz zewnętrzną regulację biasu dla każdej lampy mocy z osobna z dużym wyraźnym wskaźnikiem wychyłowym. Wystarczy ustawić wskazówkę idealnie na środku i gotowe, poradzi sobie z tym każdy. 

Inną przyjazną funkcjonalnością jest pilot zdalnego sterowania, bardzo charakterystyczny, bo drewniany pilot. Nie wiem z jakiego drewna został zrobiony, wygląda na jakieś twarde egzotyczne, ale jest autentycznie drewniany. Choć na pilocie znajdziemy klawisze do zmiany źródła i regulacji głośności, działają tylko te ostatnie i "mute". Podejrzewam, że pilot został zapożyczony od innego modelu firmy ASL. Co ciekawe z tym egzotycznym wzmacniaczem bez problemu dogaduje się uniwersalny pilot Logitech Harmony.

P1013432.JPG.1c64971ef3ae99e8197c593cbc7b24e8.JPG P1013437.JPG.de1b57a275494b9864b34e977d5d1502.JPG DSC02667.JPG.a99b80f58c308923e1602ae992d4d8c2.JPG

Jakość wykonania wzmacniacza należy ocenić pozytywnie. Wzmacniacz zbudowano z płyt anodyzowanego aluminium o różnej grubości. Dzięki temu, jak i sporych gabarytów (tak przynajmniej sugerują osłony) transformatorom urządzenie jest dość ciężkie. Gałki regulacji głośności i przełącznika źródeł to także odpowiednio wytoczone kawałki aluminium. Gustownie wyglądają złocone śruby, którymi połączono poszczególne elementy wzmacniacza.

Wzmacniacz fabrycznie nowy nie posiadał żadnej kratki, osłony, która zabezpieczałaby lampy. Dlatego kolega, od którego nabyłem ASL'a zamówił bardzo fajną osłonę u specjalisty od transformatorów Pana Ogonowskiego, wygląda jak oryginał.

DSC02686.JPG.be3d7ae89f8c7a6cba7dfc4ff5c2c1fa.JPGP1013439.JPG.5266e8b68ccad30446675ce57f2a2fb3.JPG 

Tylna płyta wzmacniacza także prezentuje się przyzwoicie. Wszystkie gniazda są masywne i bardzo solidne. Wejścia RCA to w zasadzie wejścia liniowe o różnej czułości. Ciekawostką jest wyjście RCA do sterowania subwooferem, w praktyce stanowiące stereofoniczne wyjście przedwzmacniacza całkiem sensownej jakości.

DSC02675.JPG.fc1d0dc33ca716ee27f58d06b6780743.JPG

Wzmacniacz otrzymałem z oryginalną kwadrą lamp mocy sygnowanych jako "Valve Art" oraz lampami sterującymi Tungsol. Szybko wziąłem się za szukanie odpowiednich dla mnie lamp i po wypożyczeniu kilku kwadr wybrałem lampy z bieżącej produkcji : duże 6CA7 Black Treasure oraz małe Genalex Golden Lion. Trzeba nadmienić, że zakupu nowych lamp stanowił ok. 60% ceny wzmacniacza :/

P1013443.JPG.8f71a3c0bc61606efe5231399a0e781f.JPG

Piękne, ale bardzo mało żywotne lampki Black Treasure udało mi się zajechać w dwa lata, dlatego nie polecam ich. Małe Genalexy są w porządku, ale poszły do szuflady na zapas. Aktualnie gram na zmianę na lampach mocy NOS EL34 RFT i Tube Amp Doctor z bieżącej produkcji. Małe lampy to NOS ECC82 RFT.

DSC02692.JPG.d21ffc16e1b9061c0673f88cf724a586.JPG P1010524.JPG.5325334f2332feaa414086cae66f13d8.JPG P1010527.JPG.0a5c8f3517e83319f6db98d4a8224360.JPG

Brzmienie tego wzmacniacza w znaczący sposób różni się od stereotypowo określanego "lampowego" brzmienia. Oczywiście największy wpływ mają zastosowane lampy, którymi można wzmacniacz stroić nadając niemal dowolną sygnaturę barwową, jednocześnie dostosowując go do pozostałych elementów systemu. Istnieją jednak cechy własne wzmacniacza, które ten w mniejszy lub większy sposób eksponuje z różnymi lampami. Przede wszystkim "nie muli", a wręcz przeciwnie prezentuje dobre oddanie rytmu, zwartość, szybkość, kontur basu, które mogą zawstydzić niejeden wzmacniacz tranzystorowy. Dość powiedzieć, że poprzednio posiadany stuwatowy Primare nie miał takiej definicji i selektywności basu jak skromny ASL. Do wymienionych cech zakresu basowego trzeba dorzucić barwę, której często brakuje tranzystorom bardziej monotonnie przekazującym operujące w tym zakresie częstotliwości instrumenty. Ponadto wzmacniacz posiada dźwięczną, żywą średnicę, choć z niektórymi lampami, jak np. RFT, Genalex KT77 bywa już na granicy krzykliwości, więc trzeba uważać. To przeciwieństwo aksamitnej i dostojnej barwy PrimaLuny. Wysokie tony są dźwięczne, blachy metaliczne kiedy trzeba, nie ma tutaj łagodzenia tego zakresu, nadmiernego ocieplania. Z cech typowo lampowych mamy dobre oddanie akustyki, pogłosów, powietrza w nagraniach. Scena jest swobodnie zawieszona między zestawami głośnikowymi, które bez trudu znikają. Lampowa jest też dbałość o fakturę, barwę poszczególnych dźwięków, instrumentów, głosów ludzkich, co wzmacniacze tranzystorowe przedstawiają bardziej zgrubnie, upraszczając przekaz w tych dziedzinach. Lampowe jest czarne tło i ogólna kultura przekazu. Czego nie robi ten mały wzmacniacz ? może nie czaruje, nie uwodzi słodyczą, lukrem, jak niektóre wzmacniacze lampowe. Nie zrobi też trzęsienia ziemi i nie wygeneruje poziomów live, choć moje pomieszczenie nagłaśnia optymalnie.

Podsumowując, dla mnie ASL gra tak, jak powinien grać dobry tranzystor. 

  • Super (+1 pts) 2
  • +1 1
Link to comment
Share on other sites

Świetna prezentacja i piękny wzmacniacz Arturze, najważniejsze, że Ty jesteś zadowolony, ja właściwie sam nie wiem, czemu zrezygnowałem z lampy, miałem dwie i tak jakoś wyszło, że wróciłem do tranzystora ? może nie trafiły w mój gust. Widzę, że trafiłeś kolorystycznie z deckiem, cała zabawa polega też jak Piszesz na doborze i możliwości wymiany lamp co daje efekt spasowania dźwięku do swoich oczekiwań ?

Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.