Jump to content

Panasonic RS-612US


Jarosław
 Share

Recommended Posts

PANASONIC RS-612US

IMG_20200522_112054.jpg

Rocznik 1977. Kupiony jakieś 8 lat temu. Działający, ale, owinięty w stretch, wylądował w magazynie. Przy okazji porządków w tymże (brak roboty skłania do dziwnych pomysłów) zabrałem "piekarnik", "kapliczkę" do domu. 

Konstrukcja obudowy prosta, wręcz prostacka i tania. Chassis to taki jakby przestrzenny szkielet z plastiku, na który nałożono zewnętrzność, czyli plytę czołową z bokami i wierzchem jako jedna część. Tylna ścianka to element szkieletu, a dolna...hmm, to kawałek dykty. Żarówki zwykłe, bez żadnych kolorowych nakładek, choć na zapisie czerwona dioda LED. Taniość, ale i echa konstrukcji z lat wcześniejszych. Deck jest dość wysoki (jak chyba wszystkie z mechanizmem Sankyo umieszczonym od kątem), stosunkowo płytki. Jego szerokość to 41 cm, czyli jest węższy od wszystkiego co mam ?. Na tylnej ściance, oprócz podwójnego zestawu din/cinch jeszcze jedna inność w stosunku do późniejszych standardów. Patrząc od frontu wyjścia są po prawej stronie, a wejścia po lewej.

W środku elektroniczna bieda, ale trzeba pamiętać, że to prosty model, całkowicie manualno-mechaniczny. Dolby B, ręcznie ustawiane bias i EQ, licznik napędzany paskiem, a właściwie dwoma, a funkcja timer jest elementem mechaniki, nie elektroniki. 

Na płytce tylko 4 PR-ki - poziom odczytu i prąd zapisu. Zapis/odczyt realizowany typowo dla okresu produkcji, długim przełącznikiem suwakowym przesuwanym cięgnem połączonym z klawiszem Rec. 

Mechanika na jednym silniku z kółkiem pasowym mocowanym do osi za pomocą śrubki (!). Napęd na zabieraki realizowany przez przekładnie cierne, niestety. Autostop jest, ale działa tylko na Play/Rec. Niestety wykorzystuje dodatkowy ślizgacz umieszczony na dźwigni obok głowicy, która to dźwignia, po naprężeniu taśmy na końcu, uruchamia mechanizm zwalniający klawisz Play. 

Mechanizm jest w znacznej części metalowy i podczas przełączania funkcji pracuje dość głośno. 

Prace nad nim polegały na wyczyszczeniu i odkurzeniu wnętrza, naprawie autostopu i napędu licznika oraz regulacji.

Po wyczyszczeniu kółek i umyciu oponek przekładni ciernych, autostop zaczął działać. Również funkcja Timer, bo wykorzystuje ten sam system dźwigienek. Zdecydowanie poprawiło się przewijanie, choć Rew działa wciąż bardziej kulawo niż FF. Pewnie to wina dodatkowego (w stosunku do FF) kółka pośredniego i jednego z dwóch pasków licznika - nieoryginalny. Dokładniej, jest to recepturka (nie hejtować, pliss). Pasek, który był zamontowany jest dość długi i cienki, nie mam nowego, moczy się aktualnie w Novogum. 

Regulacji niewiele. Delikatna korekta prędkości odtwarzania, minimalna, mechaniczna lewego wskaźnika oraz poziomy odczytu i zapisu. Także subtelna polerka szybki/klapki. 

Odtwarzanie. Tu miłe zaskoczenie. Gra bardzo, można powiedzieć, przyjemnie. Na papierze w parametrach szału nie ma, ale brzmi tak jakby trochę lampowo(?). Miękko, ale dość przejrzyście i z niezłą stereofonią. I do tego, mimo plastiku, wygląda atrakcyjnie. 

A gdybym miał go pod koniec lat siedemdziesiątych to chyba bym się zes... ze szczęścia!

 

IMG_20200522_112152.jpg IMG_20200522_112226.jpg

  • O.K. (0 pts) 1
  • +1 2
Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.