Kowalski Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu ONKYO A-8780 Lata produkcji 1990-1992 Moc ciągła 8Ω 2x105W Moc ciągła 4Ω 2x160W Moc dynamiczna 160/240W THD 0,008% Damping factor 150 przy 8Ω Pasmo 2Hz-50kHz Pobór mocy 360W Wymiary 435x157x391mm sterowanie pilotem Cena nowego około 1200DM Wzmacniacz ma podwójne pary tranzystorów końcowych na kanał i sterowanie z pilota. Jest budowany na innej płycie niż Onkyo A-8670. Topologia raczej ta sama i wiele elementów, nawet z takimi samymi oznaczeniami, znalazło się w Onkyo A-8850. Gra jak Onkyo, chociaż subiektywnie ma większą dynamikę i czystość niż A-8850, (tylko na słuchawkach, na kolumnach bez różnicy) Wzmacniacz był całkowicie martwy, w tym stanie wygrany na licytacji drugiej. Pierwsza oscylowała wokół ceny za złom na części, jednak zwycięzca tak bardzo go chciał, że zapomniał, że nie ma tych 270zł. Druga licytacja była znacznie gorsza, bo sprzedawca umieścił zdjęcia środka. Ładny panel, nawet wszystkie gałki były - szał. W środku kompletny, wizualnie rokujący, ładny. Tak może wyglądać granat z wyciągniętą zawleczką, którą sprzedawca zostawił sobie na pamiątkę. W wypadku padniętego transformatora zakup nie ma większego sensu. Sprzedawca jednak dostał dość dobrą cenę, a nawet bardzo dobrą, biorąc pod uwagę ryzyko.
Kowalski Opublikowano 19 minut temu Autor Opublikowano 19 minut temu Sprzęt przyszedł TRAGICZNIE zapakowany. 15kg zostało przykryte cienkim jak papier styropianem tylko z góry i dołu, boki wypełnione folią malarską. Wszystko to pomimo instrukcji i filmu jak zapakować, czyli styropian z każdej strony, dodatkowo najlepiej druga warstwa styropianu na karton i folia. Przy odbiorze kurier przyznał, że on to nie, ale na sortowniach rzucają tymi paczkami, bo muszą. Kilka ton do przeniesienia dziennie, fizycznie nie da się tego wytrzymać. Będą rzucać wszystkim, zwłaszcza tymi ciężkimi, żeby dożyć do końca dnia. Wzmacniacz miał wgniecioną podłogę z przesuniętym mocowaniami i lekko zgiętą tylną ściankę od lądowania na betonie z drugiej flanki. Nie było tego na zdjęciach z oferty. Wg opisu wzmacniacz przywieziony stanie martwym z zagranicy. Dokładniej, syn kupił w Belgii, miał być sprawny okazał się niesprawny. Nie do końca. Wzmacniacz miał już ucięty kabel zasilający, dosztukowany jakiś inny na skrętkę i zaizolowany białą taśmą malarską do ścian (okazała się dobrym izolatorem). Ucinanie kabla to zabezpieczenie przed porażeniem i innymi roszczeniami stosowanym na zachodzie. Płytki Standby odłączone od reszty, bez gniazd, przewody lutowane kiedyś bezpośrednio do ścieżek, które tego nie wytrzymały. Dyndający kabel z napięciem sieciowym łączącym dwie płytki. Dobrze ze go nie kładłem na boki podłączonego. Na płytce Standby w miejscu małego transformatora polski TS 2/15 z Brzezin, ul Piłsudskiego 20. (10,1V, 0,18A). W Belgii widocznie bardzo popularny. Miałem zapasową płytkę Standby z 8850. To ta sama konstrukcja, obie generują 12,7V na wyjściu, więc transformator T902 powinien teoretycznie pasować z 8850. (brak parametrów). Różnica jest w rezystorze R951 1(1/2), którego nie ma w 8780 i nie wiem, czy nie powinien tam być, jeśli T902 jest z 8850. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto W miejsce Q951 DTD113ZS z rezystorem w obudowie wstawiony jakiś 2SC945 bez rezystora. Po wstawieniu wszystkiego w oryginale plus białe gniazda z zapadkami odblokowującymi, układ generował 18V na wyjściu bez podłączenia do reszty. Najgorszy test: transformator po podłączeniu samodzielnie do prądu na żarówkę ożył bez zwarć z równymi napięciami na uzwojeniach wtórnych. Po wstawieniu wszystkiego do kupy zadziałała dioda standby na panelu. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto Dalej może być tylko lepiej, albo tylko gorzej. Wzmacniacz nie chciał się uruchomić, resetował przy starcie po przycisku power i wyłączał. Nie dało się nic zmierzyć pod napięciem, oczywiście na żarówkę.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się