Kowalski Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu (edytowane) Kamera pochodzi z 1987 roku. Dziecko (stanowczo za szybko rośnie) mając już wszystko, co filmuje i fotografuje z ziemi i powietrza, znalazło nowy rodzaj ekspresji artystycznej. Kamera okresowo wyłączała się sama tuż po uruchomieniu, czasami wciągała taśmę. Nie działał autofocus i zoom na przyciski T i W. Na obrazie poziome pasy, raz mniejsze raz większe. Przyznam się, że najpierw musiałem się nauczyć jak wkładać kasetę (naprawdę nie wiedziałem ), z przycisków znajomy był tylko stop i play. W środku za dużo kółek i zębatek z wyraźnym komunikatem zwrotnym "nie tykaj mnie lepiej" Z drugiej strony gorzej - pełny SMD z roku 1987 ( ale jak?). Po drugiej stronie płyty głównej więcej ludzko wyglądających komponentów. Płytka dwustronna o grubości kartonu, zero sztywności. Wg utuba, pasy na obrazie powodują dwa kondensatory elektrolityczne C1019 i chyba C1015 220uF/10V. C1019 - wylało mu się po 49 latach. Zżarł też ścieżkę pod spodem. Ta ścieżka ma jakieś 0,15mm. Bez mikroskopu z lupą jubilerską trafienie drucikiem 0,18mm i przylutowanie zajęło 2 dni. Zamiast używanych 220uF wstawiłem nowe, niestety Jamicony 220uF/16V. Przy okazji czyszczenie wkurzających paprochów na lustrach wizjera. W środku fajny mini kineskop czarno-biały. Po tym wszystkim kamera uruchamia się normalnie bez wyłączania losowego. Autofocus i zoom na silniku działa normalnie. Zniknęły pasy poziome, ale pojawiło się delikatne smużenia poziome - prawdopodobnie to cecha formatu VHS (?). Chyba trzeba wymienić wszystkie elektrolity. To urządzenie jest ekstremalnie skomplikowane. SM ma 100 stron tylko samych schematów. Po godzinie odpuściłem znalezienie tego kondensatora. Pomysł z obejściem tej ścieżki kynarem też był nierealny. Jest tam tak makabrycznie ciasno, że nie wiadomo skąd przyszedł i dokąd zmierza ten C1019. Wyśledzenie ścieżki jest niemożliwe. Ludzie po wylaniu kondów kupują następną M7, nikt się nie bawi w rekonstrukcję połączeń (najbardziej wytrwali robią całą wiązkę obejść). Wylutowanie tam czegokolwiek już jest problemem, wlutowanie jeszcze większym. Najlepiej mieć drugi egzemplarz do testów i nauki, prawdopodobieństwo skopania czegoś jest ogromne. Naprawa elektroniki, jeśli to nie jest coś prostego, wydaje się czymś absurdalnym. Co tam robi tyle SMD? W 1987 roku w Polsce gruntował się kolor w fotografii, na dodatek na Orwo. Ta kamera kosztowała nowa 2500 DM (dzisiaj byłoby to 2800 Euro). Jeśli tak wyglądała technologia w 1987 roku, to jak wyglądały wtedy komputery (te specjalne) albo prom kosmiczny? Kamera budzi duży respekt i przerażenie, ale zabawa w VHS jest świetna. ps. Kamera ma plombę gwarancyjną po polsku, więc prawdopodobnie Pewex. Edytowane 16 godzin temu przez Kowalski
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się