Jump to content

Pioneer SX-1050


Gienek
 Share

Recommended Posts

 

 

Pioneer SX-1050

Pioneer_SX-1050_front.jpg.a2f6481b8924ba89adc98d4305e5755c.jpg

Dane techniczne:

Tuning range: FM, MW

Power output: 120 watts per channel into 8Ω (stereo)

Frequency response: 10Hz to 50kHz

Total harmonic distortion: 0.1%

Damping factor: 25

Input sensitivity: 6.5mV (mic), 2.5mV (MM), 150mV (DIN), 150mV (line)

Signal to noise ratio: 75dB (MM), 90dB (line)

Output: 150mV (line), 30mV (DIN), 1V (Pre out)

Semiconductors: 4 x FET, 5 x IC, 79 x transistors, 49 x diodes

Dimensions: 526.6 x 173 x 453.5mm

Weight: 23.4kg

Year: 1976

Witam Forumowiczów

Mój Pioneer sx-1050 nieregularnie (czasem) gra ciszej na jednym kanale, czasami też nieczysto (na tym kanale charczy). Jak się słucha bardzo głośno to tego nie słychac (tak się przynajmniej wydaje). Przypadłość wyraźnie słychać na podpiętych kolumnach. Na słuchawkach objawia się to trochę inaczej wtedy słychać troszkę ciszej na jednej stronie. Jak wspomniałem problem występuje nieregularnie. Czasami ciężko go przyłapać, a czasami permanentnie gra źle. Zaprzyjaźniony elektronik jest zawalony robotą, od kilku miesięcy bierze się za powierzony mu magnetofon. Sprzęt już raz u niego był. Mówił na ten temat niewiele, że coś przelutował wspomniał, że chodziło o przekaźnik (odniosłem wrażenie, ze nie chce uchylać rąbka tajemnicy zawodowej). Ale problem występuje nadal. Podejrzewam, że ów elektronik miał problem z przyłapaniem amplitunera na generowaniu usterki.

Inny znajomy, który mieszka daleko ode mnie i który jest emerytowanym elektronikiem radził mi, by szukać sprawdzonego serwisu, który podejmie się naprawy w oparciu o service manual (myślę, że do ściągnięcia z netu) i zastosuje odpowiednie elementy wysokiej klasy np. zapasy z dawnych lat dostępne na rynku wtórnym (a nie współczesne chińskie badziewie). Orzekł, że do naprawy pomocny/niezbędny będzie wobulator częstotliwościowy częstości audio. Kilka miesięcy temu szukałem fachowca, który się takowym sprzętem dysponuje i sprawnie się nim posługuje. Wtedy zasx-1050m wątek na innym forum. Zadzwoniłem do Pana z Krakowa, którego mi na tamtym forum polecono. Życzliwy człowiek. Powiedział, że podejrzewa przekaźnik, lub układ zasilania jego. Nie zawiozłem wtedy amplitunera do niego do Krakowa, gdyż nie był wówczas w stanie zająć się naprawą -nie było go w firmie przez co najmniej kilka dni.

Później zarzuciłem temat. Były wakacje. Inne wydatki itd. Ukochane monstrum stoi od dłuższego czasu nieużywane, a ja gram na starych lampach.

Po naprawie magnetofonu udanej dzięki życzliwemu instruktażowi uzyskanemu na tym forum naszła mnie myśl, że może spróbowałbym samodzielnej naprawy amplitunera. (czyt. będąc prowadzonym za rączkę jak małe dziecko).

Wobulatora nie mam. Na allegro widziałem jeden, stary, amerykański chyba. Ale kosztuje 800 albo 1000. Mam natomiast oscyloskop. Stary ale jary. Dwutorowy,lampowy, ładnie działający. Mam też chiński miernik, lutownicę i dobre chęci.

Jeżeli forumowicze byliby radzi wesprzeć mnie radą oraz sugestią w niniejszym wątku zamieszczając szczegółowe opisy, zdjęcia i filmiki tego co robię chętnie podjąłbym próbę naprawy wspomnianego Pioneera.

 

  • Super (+1 pts) 1
Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.