Jump to content

Feliks Audio Espressivo E


artekk
 Share

Recommended Posts

Skoro nikt nie kwapi się do przedstawienia swojego wzmacniacza słuchawkowego, to może zacznę.

Wprawdzie już go nie posiadam, ale użytkowałem taki przez kilka miesięcy.

P1011004.JPG.a2e096bcdeeb44ce152e93d5e446db53.JPG

Feliks Audio Espressivo E

Lampowy wzmacniacz słuchawkowy polskiego producenta wykonany w technice OTL, czyli bez transformatorów dopasowujących. Idealny dla słuchawek wysokoomowych, z myślą o takim zastosowaniu zakupiony jako nowy, bezpośrednio od producenta.

Już na wstępie zostałem mile zaskoczony jakością opakowania, pięknie wydrukowaną dokumentacją wzmacniacza (manual, gwarancja na firmowym papierze), to już jest naprawdę poziom światowy. Nawet karton został oklejony firmową taśmą z napisami z logo producenta. Pojawiło się poczucie zakupu urządzenia wyjątkowego, przygotowanego z dbałością o detale, przeznaczonego dla określonej grupy odbiorców, a to jest bardzo miłe i tego chyba trochę oczekujemy przy naszych audio zakupach.

Trzeba przyznać, że wzmacniacz jest schludnie i czysto wykończony, ciężko się do czegoś przyczepić. W użytkowaniu jak na lampiaka dość wdzięczny, wyposażony w tzw. miękki start, pozbawiony efektów specjalnych, typu "pyknięcia" w słuchawkach etc. Istnieje możliwość pracy jako przedwzmacniacz, co sprawdziłem podłączając Feliksa do końcówki mocy amplitunera Nakamichi TA-3E. Na forach pojawiły się informacje o problemach ze składową stałą na wyjściu, przyznam, że nic takiego nie zaobserwowałem. Nadmienię bez cienia wątpliwości, że wspomniany Nak zagrał z Feliksem lepiej niż z własnym preampem.

P1011013.JPG.b49215b48db2f171fcf5b62da65fc572.JPGP1011001.JPG.18f7744481f5929156f23b83d53045eb.JPG

Nie mam wielkiego doświadczenia z wzmacniaczami słuchawkowymi, właściwie przez ponad 10 lat posiadałem tylko podstawowego Holdegrona. Espressivo napędzał u mnie głównie słuchawki AKG K-340, słuchawki trudne, dwudrożne z tweeterem elektrostatycznym. Czy sobie poradził ? Można powiedzieć, że tak, ale wg mnie ze sporym wysiłkiem i niejednokrotnie bywał blisko granicy swoich możliwości. Mam wrażenie, że zabrakło swobody dynamicznej i pojawiały się oznaki kompresji. Dźwięk bywał odrobinę zbyt lekki, przydałoby się więcej oparcia na dole. Uwag nie mam co do naturalności brzmienia, stereofonii, tu było naprawdę świetnie. Szczególnie imponująco wypadały wszelkie wokale, jak żywe, bez żadnych naleciałości, otwarte i czyste. Słuchawki fajnie znikały, a nawet pojawiało się wrażenie głębi, co K-340 jako nieliczne potrafią z odpowiednim napędem pokazać.

Można było jeszcze eksperymentować z lampami, a może i uzyskać poprawę, czy dopasować lepiej dźwięk pod swój gust. Ale producent życia nie ułatwił i zastosował lampy rosyjskie (radzieckie?), do których niełatwo dobrać zamienniki o takim samym lub zbliżonym punkcie pracy. Ludzie wkładają do Esspressivo różne wynalazki, ale raczej nie tędy droga. Szczerze mówiąc nie bardzo chciało mi się kombinować, w końcu stwierdziłem, że mało słucham na słuchawkach i wzmacniacz sprzedałem, a za odzyskane pieniądze przecież można kupić jakiegoś decka  ;D  a najlepiej kilka  ;)

Z innymi słuchawkami Feliks radził sobie zdecydowanie lepiej, nawet z niskoomowymi 32ohm, więc odczucia użytkowników wzmacniacza mogą być zgoła odmienne. Kiedyś odwiedził mnie bardziej osłuchany słuchawkowo kolega z nausznikami Focal Utopia, ok. 20 razy droższymi od Feliksa i stwierdził, że gra ten wzmacniaczyk bardzo przyzwoicie. W tej kombinacji delikatnie ujawnił się lampowy charakter wzmacniacza. Z moimi AKG grał neutralnie, a może nawet delikatnie po jasnej stronie, przypominając tym samym urządzenie tranzystorowe.

  • Super (+1 pts) 1
Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że max dla tego wzmacniacza to 250 omów. Słuchawki 600 omów to raczej trudniejsza sprawa dla wielu wzmacniaczy.

Kolega by napisał jakie tam lampy siedzą w oryginale. O ile pamiętam to producent wkładał tam radzieckie 6N1P, które nie mają wprost odpowiednika. Pewnie można by dać adapter na przecokołowanie i trochę zmienić układ aby ustawić właściwe punkty pracy. Lampy, które wyprowadzeniami niby pasują to mają całkiem inne parametry elektryczne i stąd bezsens wstawiania innych lamp "na pałę".

Obecnie ze względu na zmianę cen tego wzmacniaczyka na przestrzeni ostatnich 2 lat chociażby to ja nie widzę sensu jego zakupu. Pan Feliks teraz tyle za niego woła, że są już za te pieniądze dużo lepiej brzmiące konstrukcje, ładniejsze o bardziej profesjonalnie wykonane.

Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.