Jump to content

Harman Kardon TD4800


artekk
 Share

Recommended Posts

 

harman1.jpg.8692494773c5fb1227963978b19a02ff.jpg

harman/kardon TD4800 C a s s e t t e  D e c k

 

Najwyższy model Harmana z 1991 roku, który kosztował w USA 1200$, a w Niemczech 2800DM. Także jeden z pierwszych magnetofonów na rynku wyposażonych w układ redukcji szumów Dolby S. Ponieważ nowości kosztują, pionierskie Dolby mogło być jedną z przyczyn tak wysokiej ceny.  

Magnetofon zakupiłem na aukcji od znanych na forach handlarzy elektrozłomem zwanych "Szczeciniakami". Magnetofon miał uciętą wtyczkę do sieci i nie odtwarzał kaset. Brakowało też nakładki maskującej na kieszeń. Po zamontowaniu wtyczki i nowego paska napędzającego koła zamachowe sprzęt ruszył. Brakującą nakładkę pozyskałem z kupionego na części Harmana TD-4200.

Wewnątrz sprzęt nie nosił śladów ingerencji. Niestety na zewnątrz nie prezentował się najlepiej. Najbardziej szpecił wyłupany na rancie panel czołowy.

 

Dane techniczne :

harman_dane.jpg.2011a8eed5fd36af963cac9ba921dda3.jpg   22kHz  na każdym typie taśmy ? Zapowiada się ciekawie.

 

Magnetofon posiada dwusilnikowy mechanizm z dwoma wałkami przesuwu taśmy oraz trzy głowice. Mechanizm spotkamy między innymi w Kenwoodach KX-4520, KX-7030, Yamasze KX-650 czy Akai GX-65/67. Na szczęście transport nie jest zbyt głośny. Szybkość działania pozostawia nieco do życzenia. Przełączanie funkcji odbywa się z pewnym opóźnieniem, jakby "na dwa razy". Kultura pracy jest przeciętna. Wprawdzie elektromagnesy nie strzelają, ale do Reference Master Pioneera "trochę" brakuje.

 

harman_mechaniuzm.jpg.5d53b431417884d69efc63576613ddc8.jpgP1010114.JPG.34a7bb0fec87aa533624313757d9ca23.JPG

 

Nagrywanie ułatwia rozbudowana kalibracja z generatorem tonów testowych. Tradycyjnie u Harmana kalibrujemy na dwie ręce : jedną ciśniemy klawisz "bias tone" lub "rec cal", a drugą kręcimy stosowną gałką. Mamy też ciekawą funkcję "meter weighting", którą widziałem w innym decku Harmana, modelu CD-491. Po naduszeniu tego klawisza wyświetlacz pokazuje nam poziom wysokich częstotliwości w sygnale i stosując się do jego wskazań teoretycznie nie nasycimy taśmy przy nagrywaniu.

Nieco do życzenia pozostawiają materiały z jakich zbudowano decka, w szczególności plastikowa płyta czołowa. Klawisze mają tendencję do "wyświecania się", ostatecznie mogą nawet wytrzeć się do białego plastiku. Nie ma podświetlenia kasety, na dodatek szybka w nakładce kieszeni jest przyciemniona i to tak mocno, że kasety praktycznie nie widać. Przydałby się też bezpośredni, stabilizowany elektronicznie napęd prawego wałka. W tak drogim magnetofonie mogli się trochę lepiej postarać. 

 

P1012918.JPG.0d4ee1d5cc6cfeca593db7a4c747b568.JPG

 

Harman jest drogi, niezbyt urodziwy i trochę plastikowy. Z zewnątrz. Spójrzmy do środka. Gdzieś napisano, że w tym magnetofonie płaciło się za elektronikę. Za wzmacniacze odczytu i zapisu wykonane z elementów dyskretnych. Za rozbudowany wielosekcyjny zasilacz. Za piętrowe płytki Dolby. W rzeczy samej, rozbudowana elektronika magnetofonu robi wrażenie.

 

P1010111.JPG.4a7e02492dcdc3db520165609bad7867.JPGP1010112.JPG.5df7f37269baf038c41d32956485ae5f.JPG

P1010113.JPG.b4ebd209582c6414fa063783e08f8781.JPGP1010115.JPG.5d2d754f48727dbbd2964d6c5aaefbfa.JPG

 

Bez ogródek napiszę, że pod względem brzmieniowym ten kontrowersyjny Harman jest jednym z ciekawszych decków jakie słyszałem. Słuchając nagranych na nim taśm, czasami mam wrażenie, że nie słucham magnetofonu kasetowego z jego typowymi ograniczeniami. Deck gra klarownie, szczegółowo i dynamicznie. Od innych, uznanych i dobrych decków różni się in plus wyszukaną analitycznością i mikrodynamiką. Dźwięki dłużej wybrzmiewają, są dokładniej "wykończone", nie nachodzą na siebie. Można bez wysiłku śledzić jednocześnie linie melodyczne różnych instrumentów. Harman potrafi grać detalicznie bez cienia rozjaśnienia. Barwa jest lekko kremowa, szlachetna. Podoba mi się także przestrzeń, którą operuje ten deck. Scena jest stabilna, deck ładnie różnicuje plany, wyraźnie pokazuje kontury pozornych źródeł dźwięku.

Znakomita szczegółowość połączona z muzykalnością i dynamiką, tego po prostu chce się słuchać.

 

 Doskonale podsumował Harmana TD-4800 w teście Audio 2/91 (USA) redaktor Howard A. Robertson :

test.jpg.2ab984bb7678264498e3b2e610e206f2.jpg

Wspomniany test tutaj : test Harman Kardon 4800

  • +1 2
Link to comment
Share on other sites

Piękna maszyna  ;D . Pod względem brzmieniowym i elektronicznym  ;) . To chyba jedyny TD4800 o jakim wiem, że ma go ktoś znajomy. Jako że były bardzo drogie to i mało jest na rynku teraz.

Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.