Jump to content

PrimaLuna Prologue One


artekk
 Share

Recommended Posts

artura wzmak lampowy.JPG

PrimaLuna Prologue One

Przedstawiam wzmacniacz, który jest u mnie ponad rok. Wzmacniacz należy do mojego kuzyna, który z racji powiększenia rodziny zarzucił temat audio. Sprzęt powędrował do kartonu, a wraz nim do mnie, co by się nie zastał :) Używam go od czasu do czasu.

Wzmacniacz kosztował 4300zł, po kliku latach produkcji został zastąpiony niemal bliźniaczym modelem Prologue Classic, a cena urosła do 8800zł.

Dane techniczne :

  • Lampy 4 x EL34, 2 x 12AX7, 2 x 12AU7
  • Moc wyjściowa 2 x 35 W
  • Zniekształcenia THD 0,25% (1 W) < 1% przy mocy znamionowej
  • Stosunek sygnał/szum 89 dB
  • Pasmo przenoszenia 20 Hz – 30 kHz Ω (0,5 dB)
  • Czułość / impedancja wejściowa 300 mV / 65 k Ω
  • Wymiary 280 x 395 x 190 mm
  • Masa 17 kg

Wzmacniacz lampowy zbudowany na bazie pentod EL34 w konfiguracji "push pull". W stopniu wstępnym zastosowano podwójne triody 12AX7 i 12AU7. Wzmacniacze lampowe z reguły wymagają pewnych wyrzeczeń. W tym kontekście  PrimaLuna wygląda na sprzęt jest dość przyjazny użytkownikowi. Wyposażony został w tzw. "miękki start" oraz sprytny patent Adaptive Autobias, który nie dość, że jak nazwa wskazuje dopasowuje automatycznie bias lamp mocy, to pozwala na używanie w wzmacniaczu wielu typów lamp np. 6550, KT88, KT90, 6L6GC, KT66, 7581, EL37. Pomysłowo rozwiązano mocowanie klatki zabezpieczającej lampy - użyto wtyków i gniazd bananowych. Do pełni szczęścia przydałby się pilot. 

Producent posiada holenderski rodowód, a wzmacniacz wykonano w Chinach. Jakość wykonania osiągnęła przyzwoity poziomi. Elementy obudowy są dobrze spasowane. Panel frontowy wykonano z grubego płata aluminium, a obudowa pokryta jest grubym, wręcz tłustym perłowym lakierem. Niestety pokrętła są plastikowe. 

P1013377.JPGP1013367.thumb.JPG.213dbd3bd03360f05a08752a6df8a268.JPG

Wzmacniacz otrzymałem z oryginalnymi chińskimi lampami mocy brandowanymi "PrimaLuna" oraz kwadrą lamp 6CA7 Black Treasure. Małe lampki to RFT i QTL. W konfiguracji z lampami firmowymi (EL34 prawdopodobnie produkcji Shuguang) zagrało lampowo, w stereotypowym znaczeniu tego słowa. Czyli ciepło, grubo, ciemnawo. Lepiej było z lampami 6CA7 Black Treasure, które mają fantastyczną przestrzeń. Dźwięk nieco się wyklarował, ale wciąż było przyciężkawo, z pogrubionym basem, choć pokazała się fajna przestrzeń, średnica również się otworzyła. Całość pozostała jednak stępiona i trochę bez wyrazu. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że PrimaLuna to tzw. ciepła klucha i nic jej nie pomoże.

P1013380.thumb.JPG.a1cdb49f9654076b16e64ad3db217084.JPGP1013389.thumb.JPG.02a99a58c380a895e215b4cc9514a9bd.JPG

Dopiero wpięcie lamp mocy EL-34 RFT spowodowało transformację wzmacniacza. Lampy te brzmią bardzo żywo i ekspresyjnie. W moim wzmacniaczu Antique Sound Lab nie mogę ich słuchać, bo jest wręcz za jasno i za twardo. Tego jednak potrzebowała zamulona PrimLuna, by się otworzyć. Wzmacniacz z lampami RFT czaruje kulturą brzmienia. Detale podawane są subtelnie, jakby od niechcenia. Ileż szczegółów, planktonu można wyciągnąć w porównaniu z zgrubnie i topornie grającymi tranzystorami ? Ile powietrza, przestrzeni może być w nagraniach, które przecież doskonale znamy ? Wokale są otwarte i namacalne. Dźwięk jest plastyczny, jakby skondesowany i spójny. W kącie stoi drugi lampiak, dlatego wiem że na tych samych lampach może być lepiej w dziedzinie dynamiki, oddania rytmu i rozciągnięcia basu.  PrimaLuna nie jest i podejrzewam, że z żadnymi lampami nie będzie demonem szybkości, uderzenia, ataku. Bas choć barwny, nie potrafi niestety zagrać tak dobitnie i z drivem jak w innych lampowcach. Do porządnego tranzystora brakuje już lat świetlnych. Przyczepię się jeszcze do tego, że większość materiału na PrimaLunie brzmi po prostu ładnie, a może za ładnie ? Nieprzyjemne składniki brzmienia zostają odfiltrowane. Czyż nie z takich (między innymi) powodów kupuje się wzmacniacze lampowe ?

PrimaLuna oferuje dźwięk  relaksujący, wyrafinowany i muzykalny. Po tranzystorze to zupełnie inny świat, bez wyostrzeń, gładki, świat nieskończenie długich wybrzmień, pogłosów. Może nie nagłośni domówki, nie wprawi w drżenie szkła w witrynach sąsiadów, ale w odpowiedniej konfiguracji posłuchamy na niej muzyki, podanej niczym wykwintna, acz nieprzesadnie przyprawiona lekkostrawna potrawa.

P1013350.thumb.JPG.360e5f20be2ea398968b54334a1f736d.JPG

  • Super (+1 pts) 1
  • +1 1
Link to comment
Share on other sites

  • Admin

Uwolnić lampy! Coś jak 'Uwolnić orkę'. Mi zdecydowanie bardziej podobają się lampki gdy sa wyeksponowane.

4 minuty temu, artekk napisał:

Masa 17 kg

I stoi sobie na ASC :/

Link to comment
Share on other sites

This topic has more replies, but you'll need to be signed in to view them.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use Guidelines Privacy Policy.